Treningi muaythai Revolution Gym (/Sitsongpeenong Gym) 2019 - sierpień 2019, Phuket (Tajlandia)

Utworzono: wtorek, 06, sierpień 2019 Poprawiono: poniedziałek, 26, sierpień 2019

Przez wiele lat istniało przekonanie że najlepsze gym'y boksu tajskiego znajdują się w Bangkoku...

Cóż w tym stwierdzeniu było sporo racji, duże miasto dawało większe możliwości dlatego też przyciągało najlepszych trenerów i zawodników z kraju. Tutaj też znajdują się największe i najbardziej prestiżowe stadiony... A ich odległość od klubów w niektórych przypadkach była istotna.

Na przestrzeni lat sporo jednak się zmieniło... W dłuższej perspektywie Bangkok jest dość męczący, każdy kto był i trenował tu nieco dłużej potwierdzi te słowa. Mnóstwo obcokrajowców (/a wraz z nim pewien kapitał) zaczęło się przenosić na wyspy lub zwyczajnie w pobliże innych atrakcji turystycznych.

Zaczęły się też pojawiać nowe, bardziej skierowane na obcokrajowców kluby. Jednym to wyszło lepiej innym nieco gorzej (...). (...)

Pamiętam jeszcze dziś pierwsze dni w Sitsongpeenong Phuket i związany z nimi zawód... Wcześniejszy klub (/Singpatong) dość wysoko ustawił poprzeczkę... a tu było zbyt nowo, zbyt świeżo, zbyt 'nie po tajsku'?

Potrzebowaliśmy chwili żeby się przekonać że Tim to naprawdę spoko gość, mocno dbający oto co się dzieje w klubie, że faktycznie ściągną tu baaardzo dobrych trenerów, że sytuacja gdzie jest jeden trener na mniej niż dwóch zawodników to dość rzadko spotykana rzecz w Tajlandii... Faktycznie było tam naprawdę solidnie i co najważniejsze przyjaźnie.

Trochę się zżyliśmy z trenerami, z Timem, także nie miałem wątpliwości (a byłem w kliku fajnych miejscach) gdzie w przyszłości chciałbym wysłać swoich zawodników... Zresztą także dzięki Wam udało się to później zrobić.

A jak tam teraz jest? Myślę że zupełnie inaczej i prawdę mówiąc w ogólnym rozrachunku "jeszcze lepiej, jeszcze ciekawiej".

Przede wszystkim, pojawiło się tam znacznie więcej zawodników na prawdziwym światowym poziomie, oj jest z kim poćwiczyć... Jest też grupa bardziej rekreacyjna, chociaż to trudno powiedzieć bo treningi robią tak jak wszyscy i też jest naprawdę ciężko. Różnica pewnie jest taka że na tarcze trafiają nieco później ale to wciąż są ci sami trenerzy i dzięki Bogu nie ma tu 'pun..., pun... coach' a to nie jest takie oczywiste nawet w dobrych klubach w Tajlandii.

Ciekawą nowością są prowadzone treningi techniczne i przyznam szczerze że chętnie brałem w nich udział. Zdecydowanie można było podpatrzeć kilka ciekawych patentów... Na duży plus oceniam też nowe, znacznie większe miejsce. Można napisać że teraz jest to gym z prawdziwego zdarzenia.

Cztery lata, tyle minęło od ostatniej wizyty a wiele rzeczy zmieniło się nie do poznania... Wciąż są jednak świetni trenerzy i osoba Tima która to wszystko spina. Do team'u dołączyła też przesympatyczna Helen którą najczęściej można spotkać biurze.

Jest jeszcze jedna, dająca sporo satysfakcji rzecz... Gdy się rozeszła informacja 'to trener Patryka'... Mnóstwo ludzi miało ochotę zagadać, podzielić się jakąś ciekawostką. To miłe i dość budując, dzięki Patryk Borowski Beszta za godne reprezentowanie nas w Tajlandii.

Cóż jeśli szukacie dobrego miejsca na treningi? To polecam z czystym sumieniem.

Thank you Tim Fisher, Helen Tran and all Sitsongpeenong Phuket Muay Thai team